Do meczu z kibicami zostało
Kup bilet
30 mar

„Gdańskie lwy” zdobyły Uranię. Trefl Gdańsk ze świątecznym prezentem dla kibiców

Trefl Gdańsk wygrał na wyjeździe 3:1 z Indykpolem AZS-em Olsztyn w wypełnionej po brzegi i świecącej nowością Hali Urania. MVP spotkania został Kewin Sasak, a mecz zakończył niesamowity as serwisowy kapitana Trefla, Lukasa Kampy.

Mecz rozpoczął się od prowadzenia „lwów” 6:3. Po ataku Manuela Armoy i asie serwisowym Moritza Karliztka był już remis, po 16. Niemiecki siatkarz był nie do zatrzymania w polu serwisowym, to był moment przełomowy tego seta. Niebawem w jego ślady poszedł środkowy gospodarzy, Cezary Sapiński i akademicy odjechali „gdańskim lwom” na dobre. Nie pomogła nawet zmiana przyjmujących Piotra Orczyka i Mikołaja Sawickiego na Jana Martineza Franchi i Jakub Czerwińskiego. Pierwszy set padł łupem Indykpolu AZS stosunkowo łatwo: 25:19. Jak się miało okazać, to był jedyny stracony set przez Trefla w tym meczu.

W drugim secie bardzo długo trwała wymiana wet za wet, przełamanie przyniósł dopiero blok kapitana Lukasa Kampy, poprawił skuteczny Kewin Sasak i Trefl wyszedł na dwupunktowe prowadzenie – 13:11. Jordan Zaleszczyk nie pomylił się ze środka i trener AZS Javier Weber był zmuszony wziąć czas przy stanie 17:14 dla gości. Patryk Niemiec opuścił pole serwisowe dopiero przy stanie 20:15 dla Trefla. Wygranie seta było na wyciągnięcie ręki i tak się stało, chociaż w międzyczasie AZS zmienił rozgrywającego – Karola Jankiewicza zmienił Joshua Tuaniga.

W trzeciej partii „gdańskie lwy” poszły za ciosem i zaczęły ją od prowadzenia 4:1. Po stronie akademików wynik trzymał Manu Armoa. Wreszcie z serwisem wstrzelił się doskonały w tym elemencie Mikołaj Sawicki. Zaczął się odjazd gdańszczan – po bloku Kewina Sasaka było już 10:5 dla gości. Utrzymywała się kilkupunktowa przewaga Trefla Gdańsk. W pole zagrywki wszedł Argentyńczyk Armoa, akademicy nieco zmniejszyli deficyt, gdy zablokowany został Sawicki było już tylko 16:15 dla gości. Sytuację uspokoił as serwisowy Kewina Sasaka (Kuba Hawryluk mógł chyba nie odbierać piłki). Zaraz wyraźnie mylili się w ataku Alan Souza i Szymon Jakubiszak – było już 22:17 dla Trefla Gdańsk. Seta zakończył „monster block” Jordana Zaleszczyka i było 2:1 dla gdańszczan.

AZS Olsztyn, aby pozostać w meczu i grze o play-off PlusLigi, musiał wygrać czwartego seta – gospodarze lepiej zaczęli tę partię i wyszli na minimalne prowadzenie. Po asie Armoy było 6:3 dla akademików, którzy utrzymywali trzypunktową przewagę. Przewagę zmniejszył Kewin Sasak asem serwisowym i było już tylko 15:17. Blok Patryka Niemca i kolejny punkt odrobiony – 18:19. Pod koniec seta na parkiecie dopiero po raz pierwszy zameldował się Karol Urbanowicz. Soczysty blok Jordana Zaleszczyka był bardzo w jego stylu i dał remis, po 22. Ale to nie koniec – Zaleszczyk zaraz powtórzył to samo i po raz pierwszy w tym secie Trefl był na prowadzeniu i miał piłkę setową. Trwała gra na przewagi i wojna nerwów. Seta i mecz zakończył niesamowity as serwisowy Lukasa Kampy.

Arcyważny mecz w Olsztynie zakończył się wygraną Trefla Gdańsk 3:1 i przywrócił go na piąte miejsce w tabeli PlusLigi. W czwartek o 17:30 „gdańskie lwy” podejmą Exact Systems Hemarpol Częstochowa w ostatnim meczu sezonu zasadniczego w ERGO ARENIE. A potem już play-off, w którym Trefl ma zapewniony udział.

MVP Kewin Sasak

Indykpol AZS Olsztyn – Trefl Gdańsk 1:3 (25:19, 19:25, 21:25, 27:29)

Indykpol AZS Olsztyn: Souza 24, Armoa 18, Karlitzek 9, Sapiński 8, Jakubiszak 7, Jankiewicz 1 – Hawryluk (l.), Tuaniga 0, Majchrzak 0, Janikowski 0, Ciunajtis 0.

Trefl Gdańsk: Sasak 23, Sawicki 17, Niemiec 9, Zaleszczyk 7, Kampa 3, Orczyk 1– Koykka (l.), Martinez Franchi 8, Czerwiński 1, Urbanowicz 0.

Sponsor PlusLigi

Sponsor Tytularny

Partner Strategiczny

Sponsorzy Złoci

Partner Złoty

Partnerzy

Partner Technologiczny

Patroni medialni