Pięć setów, mnóstwo emocji i walka do ostatniej piłki – tak wyglądało niedzielne starcie Energi Trefla Gdańsk z Indykpolem AZS Olsztyn. Gdańszczanie, mimo odrabiania strat i doprowadzenia do tie-breaka, musieli uznać wyższość rywali, którzy wygrali w ERGO ARENIE 3:2.
Spotkanie w ERGO ARENIE rozpoczęło się po myśli gości z Olsztyna, którzy od pierwszych piłek narzucili swój rytm gry. Gdańszczanie mieli problemy ze skutecznością w ataku, co Indykpol AZS szybko wykorzystał, obejmując prowadzenie 8:4. Trener Mariusz Sordyl próbował reagować przerwami, jednak przewaga olsztynian rosła. Brak jednego z liderów nie przeszkodził drużynie z Warmii i Mazur w pewnym domknięciu seta, którego asem serwisowym zakończył Jan Hadrava – 25:17.
Druga partia była bardziej wyrównana. Energa Trefl potrafił wypracować nawet trzypunktową przewagę, jednak seria błędów w ataku oraz problemy w polu zagrywki sprawiły, że inicjatywa ponownie przeszła na stronę Indykpolu AZS. Od stanu 12:14 to goście kontrolowali przebieg gry, konsekwentnie punktując gdańszczan. Ostatecznie set zakończył się wynikiem 25:21 i olsztynianie prowadzili już 2:0.
Przełom nastąpił w trzeciej odsłonie. Gospodarze wyraźnie poprawili skuteczność, ograniczyli liczbę błędów i zaczęli prezentować siatkówkę, do której przyzwyczaili swoich kibiców. Przy prowadzeniu 13:9 trener Daniel Pliński poprosił o czas, jednak Energa Trefl utrzymał przewagę. Dzięki lepszej grze w ataku i większej cierpliwości w końcówce gdańszczanie wygrali 25:21, pozostając w meczu.
Czwarty set przyniósł ogromne emocje. Gra długo toczyła się punkt za punkt, a żadna z drużyn nie była w stanie zbudować bezpiecznej przewagi. Po skutecznych akcjach duetu Nowakowski–Nasevich gospodarze odskoczyli na cztery punkty, lecz Indykpol AZS zdołał doprowadzić do remisu 24:24. Ostatecznie decydujące słowo należało do Energi Trefla – asa serwisowego na wagę tie-breaka posłał Tobias Brand (26:24).
Decydujący set był prawdziwą walką nerwów. Po zmianie stron dwa punkty przewagi mieli goście (8:6), jednak gdańszczanie szybko odrobili straty i objęli minimalne prowadzenie. Końcówka toczyła się na przewagi, a oba zespoły nie unikały ryzyka. Ostatecznie to Indykpol AZS Olsztyn zachował więcej spokoju – decydujący punkt zdobył Karol Borkowski, który został wybrany MVP spotkania. Goście wygrali tie-break 18:16 i cały mecz 3:2.
ENERGA TREFL GDAŃSK: Nasevich 27, Orczyk 15, Brand 13, Nowakowski 11, Pietraszko 2, Worsley 1, Koykka (l.), Schamlewski 4, Sobański 1, Kogut 1, Stępień, Schulz
INDYKPOL AZS OLSZTYN: Borkowski 20, Siwczyk 11, Hadrava 11, Halaba 11, Tille 3, Lipiński 3, Ciunajtis (l.), Szwarc 6, Cieślik 3, Kozub 1, Sienkiewicz, Janikowski, Hawryluk (l.)
