Po pięciosetowej batalii i odwróceniu losów spotkania Energa Trefl Gdańsk pokonał na wyjeździe Cuprum Stilon Gorzów 3:2. Choć Gdańszczanie przegrywali już 0:2, pokazali ogromny charakter, wygrali trzy kolejne partie i wracają z Gorzowa z cennym zwycięstwem.
Spotkanie w Gorzowie rozpoczęło się w wyrównanym tempie. Pierwszy punkt meczu zdobył atakiem Patryk Niemiec, a chwilę później skutecznie odpowiedział Paweł Pietraszko. Od początku oba zespoły grały punkt za punkt, choć to Energa Trefl przez dłuższy czas utrzymywała minimalną przewagę. Nie brakowało długich wymian i efektownych akcji, a losy seta rozstrzygnęły się dopiero w grze na przewagi. W końcówce więcej spokoju zachowali gospodarze, którzy po nieudanym ataku Piotra Orczyka wygrali premierową partię 26:24.
Drugi set również lepiej otworzyli Gdańszczanie, szybko budując przewagę. Chwilę później role się jednak odwróciły – z 6:3 dla Energi Trefla zrobiło się 10:8 dla Cuprum Stilonu, co zmusiło trenera Mariusza Sordyla do wzięcia czasu. Z każdą kolejną akcją po stronie gości pojawiało się coraz więcej błędów, a Gorzowianie grali coraz pewniej. Wynik szybko „odjechał” do stanu 20:13, a mimo prób odrabiania strat gospodarze byli jak rozpędzona maszyna. Druga partia padła ich łupem 25:19.
Trzeci set był wyraźną odpowiedzią Energi Trefla na wydarzenia z dwóch pierwszych odsłon. Gdańszczanie od początku narzucili swoje warunki, grali pewniej i skuteczniej, konsekwentnie budując przewagę. W tej partii widać było znacznie więcej jakości po stronie gości, którzy przejęli kontrolę nad wydarzeniami na boisku i wrócili do meczu. Ta partia zakończyła się wygraną podopiecznych Mariusza Sordyla 25:17.
Czwarta odsłona miała bardzo podobny przebieg. Energa Trefl szybko objęła prowadzenie (3:8) i przez długi czas dominowała na parkiecie. Gorzowianie mieli problemy ze skutecznością w ataku, jednak po serii lepszych akcji oraz błędach Gdańszczan doprowadzili do remisu po 13. „Gdańskie lwy” nie pozwoliły jednak rywalom pójść za ciosem – ponownie przejęły inicjatywę i po skutecznym ataku Pawła Pietraszki zamknęły seta wynikiem 25:19, doprowadzając do tie-breaka.
Decydująca partia od początku układała się po myśli Energi Trefla. Gdańszczanie szybko zbudowali bezpieczną przewagę (3:7, 4:8, 5:11), prezentując dobrą, poukładaną siatkówkę. Rozgrywający Joe Worsley umiejętnie rozdzielał piłki, angażując całą drużynę w ofensywę. W końcówce goście w pełni kontrolowali sytuację i pewnie wygrali tie-breaka 15:9, zapisując na swoim koncie zwycięstwo 3:2.
MVP Tobias Brand
Cuprum Stilon Gorzów: Henno 26, Chizoba 18, Kwasowski 14, Niemiec 6, Kania 6, Thiago 1, Gregorowicz (l.), Waliński 2, Gąsior 1, Węgrzyn 1, Maciejewicz, Więcławski, Dembiec (l.)
Energa Trefl Gdańsk: Brand 24, Orczyk 19, Nasevich 14, Pietraszko 9, Nowakowski 7, Worsley, Koykka (l.), Schulz 8, Kogut 1, Stępień, Schamlewski, Sobański
fot. Anna Sztachelska – Cuprum Stilon Gorzów
