W tegorocznym okienku reprezentacyjnym oglądaliśmy dwa turnieje o młodzieżowe mistrzostwo Europy – do lat 18 i 22. W obu reprezentacjach mieliśmy przedstawicieli Energi Trefla Gdańsk.
Jako pierwsi do rywalizacji przystąpili juniorzy, którzy od 29 czerwca do 4 lipca walczyli w portugalskiej Albufeirze. Polacy trafili do grupy z gospodarzami, Izraelem i Ukrainą. W kadrze trenera Piotra Grabana znalazł się Maksymilian Durski, który od sezonu 2026/2027 będzie występował w pierwszej drużynie Trefla. W meczu otwarcia Polska pokonała Portugalię 3:2, a Maks zdobył 10 punktów, notując 53% skuteczności w ataku. Dzień później, również po pięciosetowej batalii, lepsi okazali się nasi wschodni sąsiedzi. Nasz przyjmujący dołożył siedem punktów przy 64% skuteczności. Aby awansować do walki o medale, Polacy musieli pokonać niepokonany dotąd w grupie Izrael. Ostatecznie zwyciężyli 3:0 i wywalczyli awans do fazy pucharowej.
W półfinale czekał już triumfator drugiej grupy – reprezentacja Francji. Zawodnicy trenera Grabana rozegrali znakomite spotkanie i, wygrywając 3:0, zameldowali się w wielkim finale. Tam musieli jednak uznać wyższość Czechów. Nie zmienia to jednak faktu, że w kadrze Gdańskich Lwów będziemy mieli wicemistrza Europy do lat 22.

Trzy dni później rozpoczęły się mistrzostwa Europy do lat 18. W gronie powołanych znalazło się aż pięciu reprezentantów naszego klubu: Arkadiusz Wlazły, Adam Potempa, Łukasz Malek, Marcel Biernikowicz i Kacper Wiśniewski. We włoskim Porto San Giorgio rywalizowały dwie grupy liczące po osiem drużyn. Polska mierzyła się z reprezentacjami Włoch, Turcji, Serbii, Islandii, Finlandii, Grecji i Słowenii. W siedmiu spotkaniach Biało-Czerwoni stracili zaledwie jednego seta i z kompletem zwycięstw awansowali do półfinału.
Tam podopieczni trenera Nawrockiego zmierzyli się z Bułgarami. Pierwsza partia padła łupem drużyny z Bałkanów, w drugiej wyrównali Polacy, a trzecią ponownie wygrali Bułgarzy – po emocjonującej grze na przewagi (35:33). To jednak nie podłamało Biało-Czerwonych, którzy zwyciężyli w dwóch kolejnych setach i awansowali do finału.
W meczu o złoto Polska zmierzyła się z Francją. Po wypuszczonej przewadze w premierowej partii Francuzi objęli prowadzenie. Kolejne sety padły już łupem Polaków, którzy wrócili do kraju jako mistrzowie Europy.
Na zakończenie warto podkreślić, że dwóch młodych Gdańskich Lwów otrzymało również nagrody indywidualne – Adam Potempa został wybrany najlepszym atakującym, a Marcel Biernikowicz najlepszym środkowym turnieju.
