Sparingi w Grudziądzu na remis

Drużyna Energi Trefla Gdańsk rozegrała pierwsze mecze kontrolne przed startem sezonu 2026/2027. Rywalem Gdańskich Lwów był zespół Energi Indykpolu AZS-u Olsztyn.

Pierwsze starcie było meczem o Puchar Prezydenta Miasta Grudziądza. Kibice obu ekip mogli obejrzeć jedne z premierowych występów przed rozpoczęciem rozgrywek TAURON Ligi. Premierowa odsłona była dość wyrównana. Zawodnicy trenera Mariusza Sordyla walczyli o każdą piłkę. W zespole z Warmii i Mazur dobrze funkcjonowały blok i obrona. Choć oba kluby szły „łeb w łeb”, premierowa partia padła łupem AZS-u.

W kolejnej odsłonie Trener Sordyl, jak to w meczach kontrolnych, testował różne rozwiązania. Swoją szansę w tym meczu otrzymał między innymi młody libero Marcel Schadach. Druga partia ostatecznie także wpadła na konto Akademików. W trzeciej natomiast błędy własne żółto-czarnych dały AZS-owi wygraną w całym meczu. Po nim rozegrano dodatkową partię, która zakończyła się wynikiem 21:25.

Kapitan gdańszczan, Moustapha M’Baye, na to spotkanie patrzył optymistycznie:

„Wiadomo, że nawet jeżeli jest to sparing, to chcieliśmy się zaprezentować trochę lepiej, ale teraz w sparingach chodzi o to, żeby zbierać materiał do analizy. […] Trzeba wypocząć i jutro gramy kolejny sparing. Mam nadzieję, że w zdrowiu go rozegramy i będziemy mieć materiał do analizy, nad czym trzeba popracować”.

Mecz numer dwa był dostępny tylko dla uczniów grudziądzkich szkół. Młodzi kibice spisali się na medal, jeśli chodzi o atmosferę – było głośne kibicowanie, co pozwoliło poczuć się jak w dniu meczowym.

Nie zawiodły także obie ekipy. W pierwszego seta z dobrą energią i mocnym uderzeniem weszli gracze Energi Trefla, którzy pewnie wygrali premierową odsłonę 25:21. W kolejnej partii gdańszczanie prowadzili już 21:16, ale dobra gra w końcówce rywali sprawiła, że to AZS doprowadził do wyrównania.

W trzecim secie nastąpiły całkowite roszady w składzie – na boisku pojawili się między innymi Damian Schulz i Mariusz Schamlewski. Zanim wszystko zaczęło współgrać, olsztynianie zdołali wygrać tę część meczu 25:15.

Chwilę później na boisku zameldował się młody przyjmujący Maks Durski, który dał bardzo dobrą zmianę. Drugiego dnia sparingów oglądaliśmy więc tie-break. W nim bezdyskusyjnie lepsi byli gracze trenera Mariusza Sordyla, którzy ostatecznie wygrali całe spotkanie 3:2.

Szkoleniowiec podsumował to spotkanie jako dobry poligon doświadczalny:

„Chcieliśmy sprawdzić wszystkich zawodników, jak wyglądają w rywalizacji meczowej z kibicami, jak funkcjonujemy w różnych elementach. Dwa wartościowe spotkania. Wczoraj był bardzo trudny mecz, ale dużo materiału do analizy. […] Cieszy mnie to, że w dzisiejszym meczu już widać było efekty tego wczorajszego spotkania”.

Kolejną okazją do sprawdzenia się w warunkach meczowych będzie XVII Memoriał Józefa Gajewskiego w Suwałkach, gdzie w półfinale Gdańskie Lwy zmierzą się ze Ślepskiem Malow Suwałki.