W sobotni wieczór 14 marca o 20:00 Energa Trefl Gdańsk zmierzy się z Steam Hemarpol Politechniką Częstochowa. Dla gdańszczan jest to bardzo ważne spotkanie w kontekście punktów w tabeli PlusLigi. „Gdańskie lwy” grają, by utrzymać się w pierwszej ósemce, z kolei siatkarze Częstochowy już wiedzą, że po przegranej z PGE Skra Bełchatów 0:3 nie obronią się przed spadkiem z ligi. Bilety dostępne na www.gdanskielwy.pl.
– Na pewno możemy spodziewać się bardzo trudnego meczu – przyznaje drugi szkoleniowiec „gdańskich lwów”, Karol Rędzioch. – Wiemy doskonale, w jakiej sytuacji jest drużyna z Częstochowy. Jednak my patrzymy tylko na siebie. Musimy się skupić, ponieważ bardzo potrzebujemy punktów. Nie będzie łatwo, bo Częstochowa ma wielkie indywidualności w drużynie, które mogą zmienić bieg meczu. Z szacunku do sportu i do przeciwnika wyjdziemy na boisko gotowi do gry. Mamy nadzieję powtórzyć wynik z meczu w pierwszej części rundy zasadniczej, w którym wygraliśmy 3:0 – kończy.
– Staramy się nie patrzeć na sytuację w tabeli ani na to, w jakim momencie sezonu jest przeciwnik – mówi przyjmujący Damian Kogut. – Drużyna z Częstochowy to wymagający rywal, ale podchodzimy do tego meczu tak samo jak do każdego innego spotkania. Skupiamy się przede wszystkim na swojej grze i realizacji założeń taktycznych. Sytuacja drużyny gości nie zmienia naszego podejścia – dodaje były zawodnik zespołu z Częstochowy.
Oprócz najlepszych sportowych emocji na kibiców „gdańskich lwów” czekają jak zawsze atrakcje wokół boiska oraz ciekawe konkursy z nagrodami. Nikt nie może przegapić takiego widowiska.
